Śmierć jest kobietą...
Bardzo smutną kobietą.
I bardzo samotną kobietą.
Nikt jej nigdy nie kochał.
Być może dlatego jest jej tak łatwo...
Tak łatwo odbierać życie ludziom.
Życie za to, jest jak puzle.
Istnieją puzle o różnej ilości elementów.
Wiadomo, jedne mają ich więcej, drugie mniej...
A Śmierć...
Ta znowu , jak to niegrzeczne , małe dziecko
- Rozwala obrazek, czasem nawet w trakcie jego układania.
Wyrywa czasem kilka puzli.
Czasem po kilkanaście - tak też bywa ...
Ślepa na łzy i głucha na szlochy.
A Serce?- o nim żal wspominać
Ktoś rozlał na nie coś zimnego.
Coś co wolno i boleśnie zastyga...
To pewnie Smutek.