Dziś szybki , spontaniczny wpis. :)
No dobra, z tym szybkim to nie wiadomo jak będzie - To frustrujące.- Ilekroć siadam do komputera by coś napisać, okazuje się że gdzieś wyparowały mi z głowy wszystkie tematy , które chciałabym poruszyć. A wszystkie myśli, które wydawały mi się godne umieszczenia tutaj , ześlizgują się w niebyt z mojej niedostatecznie pofałdowanej mózgownicy...
( O Matko! Ja znów zaczynam marudzić, zrzędzić i użalać się nad sobą! - Koniec z tym [dziś]! :D ).
Mamy w końcu Wiosnę!- Przyszła po cichutku, nie rzucając się w oczy. Pewnie jej wejście byłoby bardziej spektakularne gdyby Zima się tak nie obijała. :) .
Większość z Was jest pewnie zajęta porządkami wiosenno świątecznymi .Takimi standardowymi jak mycie okien , eksmisja pająków, odsuwanie mebli w celu pozbycia się zalegających kotów kurzu itd. Reszta być może ma sprzątanie głęboko w... nosie.
Ja też! Ja też! - Pewnie dlatego bolą mnie zatoki...
(Ej!, Dorota... Weź się przyznaj ,że gdyby nie te zatoki to prawdopodobnie byś w tym momencie wkurzała się na smugi lub spadała z parapetu...). ;)
Zostawmy sprzątanie i moje zatoki w spokoju.
Chciałam Wam dziś pokazać mojego funpageowo facebookowego awatara :
Autorką rysunku jest moja córka Zosia. :) Czyli dziecko , które lubi sobie często przysiąść na dwie godziny i zarysowywać kartki tym co jej do głowy akurat przyjdzie.
W tym miejscu też zamierzam to wykorzystać jako awatar, tylko najpierw muszę "odłączyć" się od mojego drugiego bloga.- Część z Was pewnie zauważyła, iż pod moimi wpisami wyświetla się informacja, że ich autorem jest Samopomoc Babska (zachęcam Was z resztą do lektury wpisów na tym blogu : http://pomocbabska.blogspot.com/. Prowadzę go wraz z moją kuzynką , Basią. :)). - Dzieje się tak ponieważ gdy postanowiłam z pisaniem Doorin Mymind wyjść poza facebooka, to nie pomyślałam o założeniu konta na Google, dedykowanego mojej stronie. Po prostu "władowałam" się na istniejące konto i w ten sposób SB stało się autorem moich wpisów tutaj.- Ale... Jestem na tropie jak wybrnąć z tej sytuacji. :D
Kończę mój "POST LEKKOSTRAWNY" , bo inaczej stanie się on bardzo ciężko strawny (o ile już nie jest) :) ...
Wrzucam Wam tu jeszcze kilka zrobionych i poudziwnianych przeze mnie zdjęć , tak żeby było inaczej niż zwykle :) :
Ja też uległam modzie na "selfiacza" w lustrze... :)
Rzeżucha - Zabójca dysortografików (?)
Najmniej udziwnione zdjęcie :) Za to scenografia ciekawa... :P
Kto to koto to to kto.
Ryba? W lesie?
Na pierwszym planie...czarnoziem.
Wpatrzcie się w korę...
Co widzicie?
Smutne są lasy gdy śmiecą w nich k#%^sy ...
Nawet zdjęcie sarnich (chyba) bobków wygląda ciekawiej gdy się trochę mu kolory poprzestawia...
?
A teraz już naprawdę na mnie pora. - Dobranoc Wam. :)
Doorin Mymind
PS Jeśli macie ochotę "pokręcić" się na moim facebookowym profilu i na przykład poczytać co pisałam rok temu i dwa lata temu to zapraszam tutaj:
Oczywiście absolutnie się nie obrażę jeśli komuś z Was przyjdzie do głowy "polajkować" tenże profil.:D
I jeszcze raz.. - Dobranoc Wam. :)
Doorin Mymind