sobota, 2 stycznia 2016

WITAJ 2016 !!!



 Nowy Rok nie zawsze wiązał się dla mnie z postanowieniami noworocznymi.

 Ok. Napiszę to inaczej...

Nowy Rok nigdy nie wiązał się dla mnie z postanowieniami noworocznymi.
Zawsze z lekkim, kpiącym uśmiechem przysłuchiwałam się  temu grupowemu oszukiwaniu siebie, które często zaczynało się już na kilka dni przed Sylwestrem. :)

Aż do teraz.W rok 2016 wchodzę z kilkoma postanowieniami.I być może ja też się oszukuję, myśląc że potrzeba tych postanowień i nastanie Nowego Roku  to tylko zbieg okoliczności. :)

Długo mnie tu nie było , o tym dlaczego i co w tym czasie robiłam , pewnie nie raz wspomnę w przyszłości.
Z moją nieobecnością wiąże się moje postanowienie nr.1.

W tym roku będę pisać więcej. O wiele więcej...

Tylko muszę do tego podejść strategicznie. :D

Tymczasem kończę już dziś ,bo jakiś mężczyzna krzyczy w pokoju obok :

" Dorota, musimy dzieciom robić kolacje! "
No jak mus to mus...

Są jeszcze postanowienia: nr.2 i  nr.3 a jakby się zastanowić to znalazłoby się i nr.4 ,i nr.5.
Nie będę Was jednak zanudzać pisaniem o chęci zrzucenia paru kilo czy zamienienia oglądania tv na czytanie książek. Nie dziś. :D

Kończąc , chciałabym Wam życzyć:
Szczęśliwego i lepszego niż ten poprzedni Nowego Roku. 
Żebyście zdrowi byli i swoje marzenia spełniali.
No i żebyście pamiętali, że jesteśmy wszyscy ludźmi i mamy prawo popełniać błędy ,ale najlepsze jest w tym wszystkim to że przy odrobinie dobrej woli możemy wyciągać wnioski .
Wyciągać wnioski i przy okazji mierzyć siły na zamiary - może to pomoże fortunniej dobierać postanowienia. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz